Współcześni historycy, są raczej zgodni co do daty powstania mennicy w Bydgoszczy. Według danych historycznych, król Zygmunt III Waza w roku 1594 nadał przywilej Stanisławowi Cikowskiemu, na otwarcie mennicy prywatnej. Był to bardzo znaczący dla miasta duży zakład przemysłowy, podnoszący rangę Bydgoszczy wśród innych miast tego okresu.

Zakład został wybudowany na wyspie, którą otaczały od północy wody rzeki Brdy, natomiast od południa rzeka Młynówka. Dzisiaj jest to ścisłe centrum Bydgoszczy, nazywane Wyspą Młyńską. Według dostępnych źródeł historycznych mennica zajmowała całą wschodnią część wyspy z wyjątkiem jej północnej nasady i wąskiego pasa drogi wzdłuż wschodniego brzegu. Teren mennicy był bardzo mocno zabudowany, i był ściśle oddzielony od miasta i patrymonium miejskiego (terytorialna jednostka feudalna, w której rolę właściciela i opiekuna sprawuje jedna osoba lub jej ród). Od strony zachodniej granicę mennicy wyznaczał brzeg międzywodzia, natomiast od północy i wschodu było ogrodzenie częściowo murowane i częściowo drewniane, które oparte było na słupach. Niestety mennica nie mogła zajmować całego terenu wyspy, wynikało to z faktu istnienia młynów kościelnych lub miejskich w północnej części wyspy. Przez wyspę biegła również droga, która łączyła wyspę z tartakiem znajdującym się na wyspie zachodniej. Obie wyspy połączone były mostem farnym, z którego korzystała mennica i miasto. Koszt utrzymania mostu solidarnie dzielony był na miasto i mennicę.

Wjazd do mennicy odbywał się przez most farny oraz dwukondygnacyjną bramę menniczą. W roku 1693 wzniesiono nad bramą piętro mieszkalne. Brama była od północy zabezpieczona furtą, a od południa długim murem. Po przekroczeniu bramy menniczej, można było natknąć się na budynki, które były w mniejszym stopniu związane z produkcją monet. Przy ogrodzeniu usytuowana była kuźnia o dwuspadowym dachu, pokrytym dachówką holenderką. Naprzeciwko kuźni w roku 1672 wybudowano drewnianą węglarnię, była również druga węglarnia, która położona została w południowej części kompleksu. Równolegle z kuźnią przy północnym ogrodzeniu, znajdowała się wozownia, która również została wyposażona w dwuspadowy dach kryty dachówką. Za wozownią wybudowano murowaną stajnię. Za kuźnią i wozownią, w środkowej części wyspy rozpoczynał się zasadniczy kompleks budynków, w których odbywał się proces produkcji monet. Jedynym istniejącym budynkiem, który zachował relikty budynku dawnej mennicy, jest budynek mieszkalny usytuowany przy ulicy Mennica 4. Źródła podają, że budynek ten nosił nazwę „kamienica”. W dolnej części kamienicy odbywał się finalny etap produkcji, polegający na biciu monet (pręgarnia). W XVII wieku był to budynek dwukondygnacyjny, murowany o dachu dwuspadowym krytym dachówką. Na wyższej kondygnacji znajdowały się liczne tygle do topienia metalu. Do północnej elewacji budynku przybudowana została kuchnia. Naprzeciw kamienicy usytuowano duży drewniany budynek o dachu dwuspadowym zwanym bielarnią. W tym budynku odbywał się proces czyszczenia metalu. Do południowej ściany bielarni dobudowano murowaną parterową smelcarnię, w której odbywał się proces przetapiania metalu. Za bielarnią i smelcarnią w kierunku południowym umieszczono niewielką popielarnię. Najważniejszym urządzeniem mennicy, gdzie niezbędna była energia wodna, był tak zwany wark menniczy. Był to duży parterowy drewniany budynek o konstrukcji zrębowej, wyposażony w pięć kół wodnych od strony międzywodzia. Pomiędzy kołami były zbudowane pomosty, a każde z kół posiadało zadaszenie. Przed frontem budynku od wschodu był duży dziedziniec, natomiast z drugiej strony dziedzińca był dworek ze skarbcem. Dworek był dwukondygnacyjny o dachu dwuspadowym krytym dachówką klasztorną. W dworku znajdowało się mieszkanie, a więc był to budynek właściwego zarządcy mennicy. Za północną ścianą warku menniczego był niewielki plac, który pełnił rolę kieratu konnego uruchamiającego urządzenia mennicy w okresie zimowym. Mennica była zamkniętym zakładem produkcyjnym, nieznany jest jednak fakt, gdzie mieszkali pracownicy mennicy. Jak wiadomo na jej terenie, były tylko dwa mieszkania, które zajęte były przez zarządzającego i probierza w dworku, oraz stróża w bramie menniczej. Jednak mennica zatrudniała około 50 pracowników, którzy częściowo byli z rodzinami, wszyscy razem stanowili poważną grupę ludzi. Niestety w tej kwestii źródła historyczne milczą.

Według danych źródłowych mennica bydgoska zatrudniała 12 mincerzy do samego bicia stemplami. Każdy mincerz przekuwał 300 grzywien, to jest około 60 kg srebra dziennie, jednak wydaje się ta ilość znacznie przesadzona. Jest rzeczą mało prawdopodobną, aby mennica mogła wypuszczać tak dużą ilość ortów i szóstaków każdego dnia.


SMELCARNIA

Właściwy cykl produkcyjny zaczynał się od smelcarni i polegał na rafinowaniu kruszcu. Na kruszec składały się monety wycofane z obiegu, monety obce niedopuszczone do obiegu na terenie kraju, oraz skupowany przez pośredników złom srebrny pod postacią naczyń i innych wyrobów użytku codziennego. Wszystko to było niejednolitej próby, zanieczyszczone śniedzią i innymi związkami chemicznymi, które należało usunąć, aby uzyskać czysty kruszec tak zwany fajn. Z niego po dodaniu miedzi uzyskiwano stop dla różnych gatunków monet, według obowiązującej ordynacji menniczej.Do smelcarni trafiały także odpady kruszcu po wykonaniu krążków i ponownie je przetapiano. Smelcarnia wyposażona była w solidne drzwi zabezpieczone trzema potężnymi sztabami z żelaza, posiadała dwa kominy i cztery piece do topienia metalu. Wyposażenie topni, składało się z 6 wielkich i 10 mniejszych podstaw do stawiania tygli, 8 większych i 2 mniejsze pokrywy. Pracownicy na wyposażeniu mieli uchwyty i cęgi do zdejmowania pokryw, a także innego typu cęgi do odstawiania srebra, uchwyt żelazny, 6 łyżek do wylewania srebra, 3 łopaty i rzeszoto druciane. Były również 2 skrzynie drewniane do popiołu, blaszana konew do polewania popiołu, kowadło, młotek, siekiera i wanna drewniana. Na odpady srebra przygotowano 2 pojemniki, w których zbierano odpady po wycięciu krążków do bicia ortów, szóstaków i pirzaków oraz 1 pojemnik do śrutu miedzianego i do pobierania próby. W smelcarni prawdopodobnie z ciekłego metalu odlewano cany lub płytki, które podczas dalszej obróbki przerabiano na blachy o odpowiedniej grubości.


WARK MECHANICZNY

Cany walcowano w budynku zwanym warkiem. Działał tam młyn wodny z dwoma mniejszymi i trzema dużymi kołami wodnymi. Według inwentarza, na wyposażeniu warku były 4 tzw. cywarki. Były to urządzenia do rozdrabniania metalu, kamieni, piasku i prawdopodobnie kości. Dalej na wyposażeniu był wielki moździerz z żelaznym drągiem, wanna z dwiema żelaznymi obręczami, koło z wałem do stęp i 4 stępy. Drobniejsze narzędzia to kleszcze do ciągnięcia drutu, widły, 27 łańcuszków do wiązania srebra, piła i łańcuch do ostrzydła.


KRAJALNIA

W krajalni było 5 stanowisk do cięcia blachy na paski i warsztacik do wagi. Na wyposażeniu były również 4 metalowe sita, skrzynka drewniana prosta. Obecność sit i wagi świadczy o tym, że w tym miejscu dokonywano kontroli wagi wybitych krążków. Należy również przyjąć, że w tym miejscu były zainstalowane urządzenia do walcowania blachy i wycinania krążków.


KUŹNIA

Według zapisów historycznych, w tym miejscu naprawiano zepsute narzędzia produkcyjne. Wykuwano nowe walce, gwintowano śruby, robiono gwoździe i czopy do mocowania walców oraz inne drobne przedmioty. Na wyposażeniu kuźni były 2 kowadła, gwoździownice, siekiery, 11 cęgów, okucia do skrzyń, śruby prasowe, łopaty, 4 młotki, 5 durszlaków metalowych kowalskich, 10 pilników, 2 narzynki i 12 przebijaków do ortów i przebijaki do otworów. Poza tym inwentarz wymienia również dłuta, cyrkle, tokarnia żelazna z całym wyposażeniem. Przed kuźnią stał kamień z korbą do ostrzenia i stół do gwintowania śrub.


BIELARNIA

Kolejnym etapem produkcji było czyszczenie gotowych i sprawdzonych pod kątem prawidłowej wagi krążków z zanieczyszczeń, które nagromadziły się na powierzchni metalu podczas wcześniejszych etapów produkcji. Pierwszym etapem czyszczenia było gotowanie krążków w roztworze soli kuchennej i kamienia winnego. Proces gotowania trwał około 3 godzin. Kolejnym etapem było schłodzenie półproduktu i płukanie go w wodzie, w ten sposób pozbywano się związków miedzi. Na koniec suszono krążki i przepalano nad ogniem w specjalnych kadziach oraz polerowano w miałkim piasku, aby nadać krążkom połysk. Na wyposażeniu bydgoskiej bielarni był piec wzmocniony żelaznymi obręczami, kocioł do warzenia płatów, cęgi, 4 durszlaki miedziane do suszenia krążków, beczka okuta z kolbą, ceber i konew. Proces bielenia krążków kończył cykl obróbki micerskiej.


PRĘGARNIA

Ostatnim etapem produkcji monet, było ich bicie, czyli pręgowanie. Tłocznia mieściła się w dolnej części tak zwanej kamienicy. Jak już wcześniej wspominałem budynek ten, a właściwie jego fundamenty zachowały się do dnia dzisiejszego, i położone są przy ulicy Mennica 4. Kamienica była budynkiem dwukondygnacyjnym. Na górne piętro wchodziło się przez ganek, z sionki było przejście do 6 małych pomieszczeń i 1 dużego pokoju. Stały tam 3 piece, z których 2 były w kolorze zielonym i jeden biały. Inwentarz wymienia jeszcze tylko jeden stolik z dwiema szufladami oraz drzwi wyposażone w zamki i okna z żelaznymi prętami jako zabezpieczenie przed włamaniem. Źródła z 1702 roku podają, że na poddaszu było 39 tygli przeznaczonych do topienia srebra oraz rynna. Z sionki po krętych schodach można było zejść do pręgielni piwnicznej. Znajdowały się tam 2 duże i 2 małe prasy, pień w beczce do bicia monet, druga beczka bez pnia, oraz miech. Wyposażenie to świadczy, że w bydgoskiej mennicy stosowano różne techniki bicia monet, w zależności od ich rodzaju. Monety zdawkowe bito za pomocą młota lub kafara, jednak była to znikoma produkcja. Z całą pewnością w mennicy zainstalowano 4 prasy i odnotowano 1 złamaną, a gwintów do pras miało być 6 sztuk. Bicie monet za pomocą prasy polegało na tym, że tłoki dociskano gwintowanym blokiem metalowym, który potocznie nazywano śrubą. Źródła donoszą, że pręgarnia zawsze mieściła się w dolnej części kamienicy, tylko w 1684 roku przeniesiono ją wyjątkowo do kuźni.


POPIELARNIA

W budynku tym przechowywano popiół. W roku 1684, zapasy wypełniały 2 skrzynie, a w 1702 zamontowano tutaj kierat koński. Używano go w okresach zimowych, kiedy woda w rzece zamarzała. W węglarni był moździerz do tłoczenia węgla oraz wóz z żelaznymi osiami do przewożenia drewna.


DWOREK

Na środku placu stał dworek, który nazywano również skarbcem. Prawdopodobnie był to dom probierza, administratora lub pisarza, ogólnie rzecz biorąc ludzi znaczących w mennicy, odpowiedzialnych za jej majątek. Skarbiec zajmował część pomieszczeń na dole. W sieni budynku stał piec, w którym wypiekano chleb. Do tego pomieszczenia w roku 1684, przeniesiono część urządzeń menniczych. Wymienia się gwinty do maszyn śrubowych, 2 cywarki z 4 walcami, części koła młyńskiego i dwie skrzynie. Na piętrze w izbach wardajna, był jeszcze 1 cywark, dursznit mosiężny złocisty do złota robienia wraz z całym wyposażeniem, oraz 32 tygle duże do topienia srebra, 25 małych i 19 najmniejszych. Lista rzeczy wymieniona w inwentarzu z 1702 roku jest bardzo długa. W skarbcu został umieszczony cały ruchomy majątek mennicy, na który składały się: komplet urządzeń do bicia złotych monet wraz ze stemplem i przebijakiem, 30 różnych stempli w tym 1 mosiężny i 1 żelazny do bicia talarów, 4 urządzenia do prasy walcowej, 6 pilników, cyrkiel, kocioł miedziany do bielenia, 5 sit do suszenia krążków, moździerze, łopaty, haki do pieców i pokryw, 6 łyżek żelaznych do wylewania srebra, kowadła, młotki, obcęgi, skrzynie, liny do podciągania drewna i wiele innych przedmiotów


Oczywiście mennica, jako duży zakład przemysłowy, zmuszony był do współpracy z pośrednikami i dostawcami, którzy dostarczali różnych surowców i urządzeń. Lista sprowadzanych towarów jest bardzo długa. Mennica oprócz kruszców, miedzi, żelaza czy ołowiu, potrzebowała również kamień winny, sól, grafit, drzewo i żywność. Wielu dostawców musiało pochodzić z miasta i okolic. Także jak widać mennica nie tylko podnosiła prestiż miasta, ale również w znaczący sposób miała wpływ na jego rozwój.

Bibliografia:

1. Nieznany opis Mennicy Bydgoskiej - M. Gumowski

2. 400 lecie Mennicy Bydgoskiej 1594 - 1994 - Referaty z sesji numizmatycznej 23.09.1994 r.

© Andrzej Borowicz

Kontakt


Dane Kontaktowe

Andrzej Borowicz
kom: 516 551 572
gg 52767019
email: kontakt@numibyd.pl

Copyright 2014 © Monetarium Bydgoskie

Wszelkie prawa zastrzeżone - Andrzej Borowicz