Z chwilą pojawienia się na świecie pieniądza, jako formy rozliczeń za towary i rozmaite usługi, pojawili się również fałszerze. Już w starożytnej Grecji ustanowiono zapis na podstawie, którego fałszerzy pieniędzy karano śmiercią. Fałszerstwo na szkodę emitenta, czyli aktualnie panującego władcy, przybrało masowy charakter i stanowiło dosyć poważny problem. Każdego złapanego fałszerza najczęściej karano śmiercią, najczęściej wlewano roztopiony ołów do gardła nieszczęśnikowi. Czasami w przypływie królewskiej litości wrzucano delikwenta do wrzątku, chociaż sam nie wiem, co gorsze. Jedynie w wyjątkowych wypadkach poddawano okrutnym i wymyślnym torturom bądź poddawano okaleczeniom jak obcinanie członków, co w konsekwencji i tak najczęściej prowadziło do śmierci skazańca. Jak donoszą zapisy historyczne, karanie fałszerzy karą śmierci, było praktykowane jeszcze w XVIII wieku, obecnie kary dla osób fałszujących pieniądze są również bardzo wysokie, sięgające wielu lat pozbawienia wolności. Tak wysokie kary za tego typu przestępstwo, wskazują jak bardzo fałszowanie pieniędzy, godzi w interesy ekonomiczne poszczególnych krajów.

Jak fałszowano monety? możemy wyróżnić kilka metod. Najczęściej bito fałszywki podrobionymi stemplami, stosowano odlewanie fałszywych monet, wykonywano kopie galwaniczne, dokonywano zmian na oryginalnych monetach. Metod zapewne jest więcej, ale te wymienione były i są nadal najpopularniejsze wśród fałszerzy. Każda z tych metod ma swoje wady i zalety, często są to bardzo dobre fałszerstwa trudne do rozpoznania, a często wręcz niemożliwe przez zwykłego śmiertelnika. Współczesna technika oddaje do dyspozycji fałszerzom najnowsze technologie, dlatego najczęściej fałszerstwo można rozpoznać w specjalistycznym laboratorium, rzadko udaje się to zwykłemu człowiekowi.

Proceder fałszerski w Polsce w XX wieku miał masowy charakter. W okresie dwudziestolecia międzywojennego w Polsce odnotowano ponad 2,3 tyś postępowań przygotowawczych przeciwko fałszerzom. Według źródeł najlepszy pod tym względem dla policji był rok 1924, odnotowano wówczas najmniej fałszerstw. Rok 1933 był natomiast najgorszym, kroniki policyjne podają, że fałszerstwa stanowiły ponad 5,5 % wszystkich postępowań w całym kraju. Jako ciekawostkę podam fakt, że w tym czasie w Warszawskim Urzędzie Śledczym była powołana brygada zajmująca się wyłącznie fałszerstwami i liczyła aż 37 funkcjonariuszy Policji Państwowej. Natomiast w kartotekach policyjnych widnieją 1422 nazwiska osób, które miały postawione zarzuty fałszowania pieniędzy.

W Polsce fałszowano zarówno monety jak i banknoty. Jedna z głośniejszych spraw to fałszerstwo banknotów 20 – złotowych, której finał był w 1933 roku. Policja dotarła wówczas do producenta fałszywych banknotów, którym był niejaki A. Tomczyk zamieszkały w Warszawie przy ulicy Ogrodowej. Najczęściej jednak fałszowano monety. Techniki, jakie stosowali z wielkim upodobaniem przestępcy, to odlewy i bicie monet stemplem. Metoda odlewu polegała na przygotowaniu z oryginału formy gipsowej. Do odlewu stosowano metale miękkie i łatwo topliwe jak ołów, cynk, antymon, czasami mosiądz. Dobrze i profesjonalnie przygotowana forma gipsowa, pozwalała fałszerzom na wykonanie do 30 kopii podrabianej monety zwykle bardzo dobrej jakości. Druga najczęściej stosowana metoda to bicie fałszywych monet stemplem. Była to trudniejsza metoda, wymagała ona precyzyjnego wykonania stempla w twardym materiale najczęściej w żelazie, gdzie wizerunki były cięte od ręki. Przestępcy w okresie dwudziestolecia międzywojennego, najczęściej fałszowali monety bite w srebrze 10, 5, 2, 1 zł. Fałszowano również monety niklowe 1 zł i 50 gr, były to jednak incydentalne przypadki. W październiku 1933 roku w Warszawie wprowadzono do obiegu bardzo dużą ilość fałszywych monet srebrnych o nominale 10 zł. Było to bardzo udane fałszerstwo, trudno rozpoznawalne. Jednak brygada dochodzeniowa dotarła poprzez kolporterów monety do fałszerza. Wytwórnia falsyfikatów znajdowała się w Warszawie przy ulicy Twardej 62, a producentem był niejaki E. Lewandowski, który wytwarzał je metodą odlewu.

A co z okresem okupacji hitlerowskiej?. Otóż na terenie Generalnej Guberni, fałszowano nagminnie niemieckie nadruki na polskich banknotach 100 złotowych z Księciem Józefem Poniatowskim. Nadruki te przedłużały ważność tych banknotów. Z innych banknotów jakie fałszowano w dużych ilościach to były banknoty o nominale 50 i 500 zł zwanych potocznie „góralami” Górale fałszowano również w Anglii, były one drukowane na potrzeby polskiego podziemia. Znane są również fałszywe banknoty dwumarkowe z Getta Łódzkiego, które były wówczas w obiegu na terenie tegoż getta.

Okres powojenny to nowy rozdział w historii polskiego fałszerstwa. W pierwszych latach po wojnie MO odnotowała istnienie 54 grup fałszerskich. Część tych grup (27) zajmowała się fałszowaniem banknotów 500 złotowych, (16) 100 złotowych, (5) 1000 złotowych. Pozostałe fałszowały banknoty 10 i 20 złotowe. W okresie 1946 – 1947 wprowadzono do obiegu 169 tys. fałszywych banknotów 1000 i 100 złotowych. Tak duża ilość fałszywych banknotów była możliwa tylko dlatego, że oryginalne banknoty będące w obiegu były bardzo słabo zabezpieczone, a ich wizerunek był stosunkowo prosty do podrobienia. Sytuacja zmieniła się dopiero po wprowadzeniu reformy walutowej w roku 1950. Nowe banknoty były zdecydowanie lepiej zabezpieczone i charakteryzowały się bardziej skomplikowanym rysunkiem trudniejszym do skopiowania. Mimo to już w roku 1955 pojawiły się fałszywe banknoty o nominałach 50 i 100 złotych. A co z monetami?, te również były w zasięgu zainteresowania fałszerzy. Fałszowano monety 5, 10, 20, 200 złotowe. W latach 1973 – 1977 ujawniono na terenie kraju fałszywe monety na ogólną liczbę 60209 sztuk.

Widzimy więc, że historia fałszerstwa w Polsce w XX wieku jest bardzo bogata. Niestety wiele danych zaginęło w czasie wojny i z całą pewnością przytoczone przeze mnie dane dotyczące okresu dwudziestolecia międzywojennego są niekompletne. Nie zmienia to faktu, że i tak przytoczone liczby są bardzo duże i świadczą o intensywnej działalności światka przestępczego XX wieku.

Bibliografia:

1. 1000 Lat Monety Polskiej - T. Kałkowski

2. Fałszerstwa Monet i Banknotów - J. Kurpiewski

© Andrzej Borowicz

Kontakt


Dane Kontaktowe

Andrzej Borowicz
kom: 516 551 572
gg 52767019
email: kontakt@numibyd.pl

Copyright 2014 © Monetarium Bydgoskie

Wszelkie prawa zastrzeżone - Andrzej Borowicz