Współcześni historycy są raczej zgodni, co do daty powstania mennicy w Bydgoszczy. Według danych historycznych, król Zygmunt III Waza w roku 1594 nadał przywilej Stanisławowi Cikowskiemu, na otwarcie mennicy prywatnej. Był to bardzo znaczący dla miasta duży zakład przemysłowy, podnoszący rangę Bydgoszczy wśród innych miast tego okresu. Mennica bydgoska oficjalnie pracowała do 1685 roku, ale istnieją dowody, że pracowała do 1688 roku, kiedy to decyzją Sejmu zaprzestała swojej działalności na zawsze. Przez te 94 lata mennicą zarządzało wielu ówczesnych przedsiębiorców. W niniejszym artykule postaram się pokrótce przybliżyć ich sylwetki.

Zarządcą mennicy był człowiek mianowany przez podskarbiego koronnego. Taka osoba musiała być wykwalifikowana w prowadzeniu warsztatu mechanicznego, oraz musiała znać problematykę bicia monet. Mianowany mincerz często był nazywany najwyższym zarządcą czyli superintendentem. W takim wypadku mincerz uważany był za urzędnika królewskiego i nazywał się „monetarius Sacrae Regiae Maiestatis”. Aby zostać mincerzem należało odbyć co najmniej dwuletni okres terminowania, który kończył się egzaminem. Po pozytywnie zdanym egzaminie, kandydat otrzymywał świadectwo uprawniające do kierowania mennicami królewskimi i miejskimi. Ponadto umiejętność czytania, pisania i liczenia gwarantowała karierę menniczą i zapewniało bogactwo i zaszczyty. Dobrze prowadzona mennica z odpowiednio dobranym personelem zwykle zapewniała zarządzającemu duże korzyści, a więc prowadzenie takiej działalności można porównać z dzisiejszym dużym świetnie prosperującym zakładem. Niestety ludzi wykształconych w tym kierunku, do tego z doświadczeniem trudno było pozyskać w kraju, dlatego angażowano ludzi nie mających z Rzeczpospolitą żadnych powiązań. Nie inaczej było w przypadku mennicy w Bydgoszczy.

Stanisław Cikowski

Pierwszym znanym dzierżawcą mennicy bydgoskiej był Stanisław Cikowski. Data urodzenia nie jest znana, ale zmarł przed 30 czerwca 1617 roku. Cikowski był synem Stanisława i Anny z Komorowskich, bogatej szlacheckiej rodziny, która była blisko spokrewniona z magnackim rodem Zebrzydowskich. Cikowski pełnił funkcję podkomorzego krakowskiego, był również starostą babimojskim i czorsztyńskim. Zajmował się również administrowaniem ceł koronnych. Ukończył studia humanistyczne w Zurychu i Lipsku. Po śmierci ojca, która miała miejsce w 1594 roku zajął się polityką. Okazał się być świetnym dyplomatą i parlamentarzystą, dzięki temu został doradcą Zygmunta III, do spraw morskich i Gdańska. Stanisław Cikowski uzyskał od Zygmunta III przywilej otwarcia własnej prywatnej mennicy koronnej w Bydgoszczy w roku 1594, którą zarządzał do 1601 roku. To, że Cikowski otrzymał taki przywilej, prawdopodobnie było nagrodą za dobrą służbę, ponieważ otrzymanie pozwolenia na otwarcie mennicy koronnej było niezmiernie rzadko spotykane. Cikowski w zamian za otrzymanie tego przywileju, musiał zgodzić się na przestrzeganie norm menniczych i wnoszenia stałej opłaty (jurgelt) podskarbiemu koronnemu w wysokości 332 zł 24 gr rocznie.

Walenty Jahns

Kolejnym dzierżawcą mennicy był Walenty Jahns znany również jako Jahs, Johns, Jonas, Hans, Jonghe, imię znane jako Valtin lub Folthin. Jahns był pochodzenia mieszczańskiego. Był również mincerzem mennicy poznańskiej oraz nielegalnie mennicy wschowskiej. Dzierżawę mennicy w Bydgoszczy otrzymał Jahns od Cikowskiego prawdopodobnie już w pierwszej połowie 1594 roku. Istnieje zapis potwierdzający zawarcie umowy pomiędzy Cikowskim i Hansem Folthinem ( Walenty Jahns ) datowany na 26 lipca 1594 roku, którego treść brzmi – „de palatinatu Masoviae factor, et famulus generosi Stanislai Cikowski i Folthin Hans contractum certum inter se ratione quarumcumqume rerum confectum et conscriptum”. Chociaż podpisany akt w bezpośredni sposób nie wskazuje na zawarcie umowy o dzierżawę mennicy, jednak późniejsze częste kontakty pomiędzy panami wskazują na współpracę w zakresie prowadzenia mennicy bydgoskiej przez Jahnsa. Za dzierżawę mennicy, Jahns musi zapłacić Cikowskiemu aż 2000 zł rocznie. Mniej znanym faktem jest, że już w miesiąc po podpisanej umowie pomiędzy Cikowskim, a Jahnsem dochodzi do sporu. Otóż Jahns wnosi, że z powodu niedotrzymania pewnych zobowiązań przez Cikowskiego, nie może rozpocząć bicia monet i nie będzie za to w żaden sposób odpowiadać. Jahns w ten sposób chce zrzucić winę na Cikowskiego, ale właściwie to przez jego zaangażowanie w mennicach poznańskiej i nielegalnej wschowskiej dochodzi do poważnych opóźnień w mennicy bydgoskiej. Jak się później okazało, Jahns nie mógł podołać w zarządzaniu trzema mennicami, co miało wpływ na wyniki finansowe Jahnsa. Nie zapłacił dzierżawy Cikowskiemu i w 1595 roku opuścił Bydgoszcz, zabierając najważniejsze urządzenia mennicze.

Hermann Rüdiger

Po falstarcie z Walentym Jahnsem mennicę w Bydgoszczy objął Herman Rüdiger. Rüdiger urodzony ?, zmarł w 1613 syn Jerzego de Hirschfelda. Przysięgę służbową złożył na ręce pełnomocnika Cikowskiego Sebastiana Kuligowskiego w dniu 13 marca 1596 roku. Przysięga odbyła się w języku niemieckim i brzmiała „Ich Herman Rüdiger ihrer Koniglichen Majestat In Polen Münzmeister In Grosspolen zu Posen und Fraustadt, auch Ihrer Gnaden Herrn Stanislaus Cikowski des Krakauschen Landes Unterkammerer Münzmeister zu Bromberg Willen Korn und Schrot nach der loblichen Kron Polen Münzordnung, so In anno 80 zu Warschau ist gegeben, will halten gleich dem Eid. Den ich du Posen auf dem Schloss geschworen, auch hochehrenden Herr Cikowski als meinen Herrn ehren, dessen und der Krone Polen Schad wahren und selbst keinen zufügen.”. Rüdiger ochoczo zabrał się do pracy czego efektem były licznie wybite trojaki bydgoskie znaczone herbem Radwan. Wybijane w tym okresie były także szelągi koronne i nieliczne grosze. Rüdiger bite monety znaczył swoimi inicjałami H R z gałązką róży pomiędzy inicjałami. Trzeba wspomnieć, że i temu dzierżawcy ręce drżały gdy miał zapłacić dzierżawę Cikowskiemu. Źródła donoszą, że 10 lutego 1597 roku wniesiony został protest Cikowskiego do akt Inscriptionum Bidgostiensum z powodu niezapłacenia dzierżawy na sumę 1000 złotych. Prawdopodobnie jest to zaległość za półroczny okres dzierżawy, co wskazywałoby na 2000 złotych rocznej opłaty, podobnie jak w przypadku Walentego Jahnsa. Przypomnę, że Cikowski płacił podskarbiemu koronnemu tylko 332 zł 24 gr opłaty dzierżawnej, co daje obraz zysków Cikowskiego. Już w tych czasach znane były różne sposoby na uniknięcie wezwań do zapłaty. Źródła podają, że Rüdiger twierdził, że nie wiedział nic o wezwaniach i ich nie otrzymał, czemu zaprzeczył przed sądem grodzkim w dniu 5 marca 1597 roku woźny sądowy Jan Papski. Twierdził on, że pisma z kancelarii królewskiej osobiście wręczył Rüdigerowi. Mimo nieporozumień pomiędzy Rüdigerem i Cikowskim, ten drugi aktem z dnia 13 maja 1599 roku przyrzeka dotrzymać kontraktu i nie podnosić czynszu za dzierżawę mennicy.

Ernest Knorr

Następnym zarządcą mennicy był Ernest Knorr, oficjalnie funkcję tą objął z dniem 20 marca 1600 roku. Jednak źródła podają, że już 17 lutego podpisana została umowa pomiędzy Knorrem, a Rüdigerem „de contractu certo”. Według tego kontraktu Knorr przejął w dzierżawę mennice poznańską i wschowską, które jednak odstąpił Janowi Brüssel’owi. Sam Knorr przeszedł do mennicy bydgoskiej. Istnieją dokumenty potwierdzające zobowiązania Brüssel’a wobec Knorra za dzierżawę mennic poznańskiej i wschowskiej, na kwotę 400 zł. Knorr z tytułem „magistra” zarządzał mennicą bydgoską do 1601roku, kiedy to decyzją sejmową została zamknięta.

Zamkniecie mennicy bydgoskiej było wielkim ciosem dla Cikowskiego, utracił on wówczas przywilej menniczy oraz dochody z czynszu dzierżawnego. Herman Rüdiger opuścił Bydgoszcz i jak podają źródła zajął się poszukiwaniem rud metali. Ponowne uruchomienie mennicy miało miejsce 8 lipca 1613 roku. Kierownikiem został ponownie mianowany Herman Rüdiger. Nowością była opłata za to stanowisko. Otóż zniknęła opłata za dzierżawę mennicy, a w jej miejsce wprowadzono opłatę w pewnej ilości groszy, za każdą przekutą grzywnę czystego srebra. Herman Rüdiger nie cieszył się długo posadą, ponieważ zmarł w 1614 roku.

Eryk Huxer

To następca Hermana Rüdigera, został on kierownikiem i mincmistrzem w mennicy bydgoskiej. W 1597 roku zajmował stanowisko probierza u Rüdigera. Huxerowi mennica bydgoska zawdzięcza wprowadzenie nowej emisji monet, półtoraków oraz talarów koronnych. Stemple zostały zamówione u wrocławskiego rytownika i medaliera Jana Riegera. Huxer przestał zarządzać mennicą w maju 1615 roku, a jego funkcję objął Konrad Bremmer , który cieszył się kierownictwem mennicy do 1616 roku. W tym samym roku, Zygmunt III Waza podjął decyzję, że mennicą królewską powinien zarządzać obywatel polski. W związku z tym inspektorem mennicy został sekretarz królewski Piotr Żeroński, który funkcję tę sprawował do 1632 roku. Niestety Żeroński nie spotkał się z przychylnym przyjęciem przez personel menniczy, który składał się z Niemców i protestantów. Obawiali się oni utraty przywilejów, które mógł zabrać im polski szlachcic.

Jakub Jacobson

Związany z mennicą bydgoską jeszcze z przed 1616 roku, kiedy to pełnił funkcję starszego mincerza. Bardzo szybko zyskał zaufanie króla i podskarbiego, co pozwoliło mu objąć kierownictwo mennicy bydgoskiej. Jacobson to wielka postać tego okresu, kierował wszystkimi mennicami w Polsce: Kraków, Warszawa, Wilno, Gdańsk, Toruń i Elbląg. Jakub Jacobson urodził się w Emdem Holandia w roku 1576. W czasie wojny z Moskwą i Szwecją Jacobson wykazał się wobec Zygmunta III wielkim oddaniem, za co 12 marca 1624 roku otrzymał tytuł szlachecki i herb polski. Jacobson był tak sławnym i uprzywilejowanym człowiekiem, że miał możliwość opuszczania mennicy, a także czasowego przekazywania uprawnień swojemu zastępcy, co w owych czasach było traktowane jako niezwykły przywilej. Posiadał on również możliwość skupowania srebra na terenie całego kraju, koncesję na bicie wszystkich rodzajów monet, zwolnienie z odpowiedzialności za stopę, oraz prawo karania swego personelu. W całej dwudziestoletniej karierze menniczej Jacobsona, mennica wybijała szelągi, grosze, półtoraki, orty, półtalary, talary, talary medalowe, dukaty i portugały. Był to bez wątpienia najlepszy okres w całych dziejach mennicy bydgoskiej. Jakub Jacobson zmarł w roku 1639 i został pochowany w kościele Najświętszej Marii Panny w Gdańsku.

Nie znamy wszystkich mincerzy z okresu 1617 – 1639. Poniżej wymieniam tych których nazwiska podają źródła.
- Melchior Schirmer
- Jan Hase (Hasza)
- Jan Lippe
- Jan Elsner
- Benedykt Wank
- Marek Koch
- Jan Zizendik
- Eliasz Fonborten
- Kasper Roth
- Piotr Hema
Gabriel Gerloff

Po śmierci Jacobsona w 1639 roku, mennicę objął na jeden rok Maciej Ripper van Menninga. Jego sygnatura na monetach to MRVM. W 1640 mennica bydgoska zyskała nowego administratora, został nim Gabriel Gerloff. Mennicą bydgoską zarządzał przez pięć lat, wybijając w tym czasie półtalary, talary, dukaty, a swoje monety sygnował inicjałami GG. W 1644 mennica została zamknięta, personel oraz sprzęt został przewieziony do Krakowa. Gerlof wyprowadził się na Śląsk, a od 1647 zarządzał mennicą królewską Władysława IV w Opolu, a następnie mennicą książęcą w Cieszynie.

Krzysztof Guttman

Mennicę bydgoską ponownie uruchomiono po sześciu latach na mocy umowy podskarbiego Bogusława Leszczyńskiego, a rajcą bydgoskim Krzysztofem Guttmanem. Guttman zwerbował do pracy fachowców oraz dostarczył sprzęt, a trzeba nadmienić, że zrobił to wszystko za własne pieniądze. Z okresu jego kierownictwa na ortach widniej nazwa miasta CIVITAS BIDGOSTIENSIS. Niestety po dwóch latach działalności, nie odnowiono współpracy z Guttmanem, powodem prawdopodobnie było istnienie silniejszych ośrodków w Krakowie, Wschowie i Poznaniu.

Całkowity upadek mennicy bydgoskiej spowodowany został wybuchem wojny ze Szwecją. Cały ciężar bicia monet przejęły mennice w Warszawie, Krakowie, Wschowie i Poznaniu. Jednak dochody jakie generowały te mennice, były zdaniem podskarbiego Jana Kazimierza Krasińskiego niewystarczające, i 2 lipca 1660 roku podpisał umowę z Tomaszem Tymfem na zorganizowanie mennicy w Bydgoszczy.

Tomasz Tymf

Kontrakt z Tomaszem Tymfem został podpisany na dwa lata 1660 – 1662. Czynsz jaki Tymf musiał odprowadzić wynosił 24 tys. złotych, płatne w czterech ratach. Ponadto nowy zarządca zobowiązał się do odbudowania i urządzenia mennicy na własny koszt. W mennicy wybijano szóstaki, talary, dukaty i portugały, które sygnowane były inicjałami TT. W 1662 roku przedłużono umowę z Tymfem o kolejny rok, jednak z pewną zmianą. Otóż zarządcą mennicy został brat Tomasza Andrzej, czynsz został podniesiony z 24 do 54 tys. złotych.

Andrzej Tymf

Andrzej Tymf zasłynął wprowadzeniem nowej emisji monety kredytowej. Była to srebrna złotówka o przymusowym kursie 30 groszy. W 1663 roku w marcu, uzyskał akceptację komisji sejmowej i zaczął wybijać złotówki, które później nazywano tymfami. Bicie tych złotówek okazało się dobrym posunięciem, przynosiło duże dochody dlatego braciom Tmfom oddano w dzierżawę na trzy lata wszystkie mennice koronne krakowską, poznańską, lwowską i bydgoską. Po tym okresie przedłużono kontrakt jeszcze o rok do 1667 na mennicę krakowską i bydgoską. Niestety jak później się okazało wybijana złotówka w rzeczywistości posiadała wartość 12-14 groszy zamiast ustalonych 30. Doprowadziło to do dużego zamieszania na rynku pieniężnym i perturbacji w gospodarce, drożyzna, zanik handlu zagranicznego i masowe wywożenie starej dobrej monety za granicę. Bracia Tymfowie zostali oskarżeni o sprzeniewierzenie na szkodę skarbu na kwotę 4 mln złotych i zostali wezwani do stawienia się przed komisją sejmową i złożenia wyjaśnień. Niestety bracia nie stawili się na wezwanie i uciekli za granicę.

Liwiusz Boratini

Po braciach Tymfach mennicę przejął fizyk, geograf, wynalazca Boratini w roku 1667. Boratini urodził się w 1617 roku w Agordo we Włoszech. Jego prawdziwe nazwisko to nie Boratini ale Burattini. Boratini zawarł kontrakt z podskarbim Krasińskim na dwa lata 1667 – 1669 z roczną dzierżawą w wysokości 70 tys. złotych. Całą kwotę Boratini wpłacił od razu do pustej kasy państwowej. Kontrakt pozwalał wybijać Boratiniemu talary, orty, trojaki, półtoraki i grosze. Monety sygnowane były literami TLB. W 1668 roku po abdykacji króla Jana Kazimierza mennica została zamknięta na trzy lata do 1671 roku.

Michał Hoderman

Na mocy rozporządzenia z 7 lipca 1671 roku podskarbiego Jana Andrzeja Morsztyna Hordeman otworzył mennicę bydgoską i zaczął wybijać złotówki i dukaty sygnując je swoimi inicjałami MH. Pomimo wielu zmian personalnych Hordeman pozostał w mennicy do 1688 roku, a ostatnie wzmianki o nim datuje się na 1694 rok. W 1678 roku zarządzanie mennicą bydgoską ponownie zajął się Liwiusz Boratini i prowadził ją aż do swojej śmierci czyli do 1682 roku. Przez następne dwa lata mennicą administrował spadkobierca Boratiniego, Bartłomiej Sardi sekretarz królewski i dyrektor poczty polskiej. W 1684 roku podskarbi koronny Marcin Zamoyski podpisał ze Spytkiem Pstrokońskim kasztelanem brzesko-kujawskim kontrakt na dzierżawę mennicy bydgoskiej do końca września 1685 roku z czynszem dzierżawnym w wysokości 80 tys. złotych. Na monetach z lat 1684 – 85 nakazał umieszczać swoje inicjały SP albo SVP. Ostatnim znanym zarządcą mennicy bydgoskiej był Zygmunt Dąbski z Lubrańca herbu Godziemba (kasztelan inowrocławski), który zmarł w 1704 roku.


© Andrzej Borowicz

Kontakt


Dane Kontaktowe

Andrzej Borowicz
kom: 516 551 572
gg 52767019
email: kontakt@numibyd.pl

Copyright 2014 © Monetarium Bydgoskie

Wszelkie prawa zastrzeżone - Andrzej Borowicz