Mennica bydgoska, jedna z najważniejszych mennic koronnych, która dostarczała krajowi pieniądz obiegowy, została uruchomiona w 1594 roku za panowania Zygmunta III Wazy. Monety jakie bito w mennicy bydgoskiej to: Szelągi, Grosze, Półtoraki, Trojaki, Półtalary, Talary, Orty, Dukaty, monety pamiątkowe. Ja chciałbym w tym artykule opisać i przybliżyć historię dosyć popularnej monety, jaką jest niewątpliwie Ort koronny.

Co to jest Ort ?, otóż nazwa tej monety, wywodzi się z niemieckiego słowa Ortstaler, i można je przetłumaczyć jako moneta ćwierćtalarowa. I rzeczywiście Ort jest to 1/4 części Talara. Pierwszego Orta wprowadzono do obiegu w Gdańsku w roku 1608. Jako, że wówczas Talar miał wartość 40 Groszy, to naturalnym było, że Ort będąc czwartą częścią Talara, miał mieć wartość 10 Groszy. Moneta była bita w dużych ilościach, i bardzo szybko stała się popularna wśród ludności, w niedługim czasie była dostępna w całym kraju. Popularność Orta, wzięła się z jego zawartości srebra. Otóż Orty były bite ze srebra 14 próby. Co to znaczy ?, to znaczy, że 16 łutowa grzywna srebra, zawierała 14 łutów srebra i 2 łuty miedzi. Jak to przetłumaczyć na współczesną miarę ?, grzywna jako jednostka masy była używana w średniowiecznej Polsce, Czechach i Rusi. Traktowana była jako jednostka płatnicza i oznaczała masę pół funta. Masa grzywny nie była ujednolicona w całym kraju, w użyciu były - grzywna chełmińska 148 g, grzywna krakowska 198 g i grzywna piastowska 184 g. Na przykład grzywna krakowska dzieliła się na 4 wiardunki = 8 uncji = 16 łutów = 24 skojce = 96 granów = 240 denarów = 480 oboli. Po roku 1558, jedna grzywna krakowska równa była 201,80 g, a po roku 1650 - 201,86 g. A więc jak widać Ort był całkiem niezłą pod względem wartości monetą. Wartość ta, stała się powodem zebrania komisji monetranej w 1616 roku, celem przedyskutowania spraw monetarnych Polski. Ustalono wówczas, że w mennicach królewskich należy bić Orty jako 10 groszowe, ale z nieco gorszego kruszcu. Postanowiono, aby Orty nie były bite z 14 próby srebra, ale nieco mniej wartościowego czyli 13 próby. W konsekwencji z takiej grzywny srebra miało być bitych nie 30, ale 31 i 4/10 sztuk Ortów. Niestety z planów komisji monetarnej nic nie wyszło, w mennicach bydgoskiej, krakowskiej i warszawskiej, nie doszło wtedy do bicia Ortów. Prawdopodobnie przyczyną takiej decyzji, była cena srebra, która w tym czasie zaczęła rosnąć. Wartość monet oczywiście również rosła dlatego, jednego Talara nie można już było kupić za 40 groszy jak to miało miejsce w 1608 roku, ale trzeba było wyłożyć 45 - 50 groszy, natomiast w roku 1619 nawet 55 groszy. Z prostego rachunku wynika, że nie można już było równo podzielić Talara na 4 Orty po 10 groszy, a i rachunek ekonomiczny wskazywał na brak opłacalności. Jednak jak to w życiu bywa, chęć zysku zawsze znajdzie amatorów, i dlatego w mennicy bydgoskiej próbowano coś pokombinować z tym biciem Ortów. Mamy na to niezbite dowody, ponieważ znane są Orty koronne z datą 1618 i 1620. Co prawda są one niezwykle rzadkimi okazami i raczej powinniśmy traktować je jako próbne. Właściwa data bicia Ortów w Bydgoszczy to rok 1621,jednak miały one zaniżoną zawartość srebra w stosunku do Ortów gdańskich i uchwał komisji monetarnej z 1616 roku. Jak pamiętamy komisja uchwaliła 13 próbę srebra, a Orty z Bydgoszczy miały tylko próbę 11. Co prawda według uchwały komisji z 1616 roku z grzywny miało być bitych 31 Ortów, to w Bydgoszczy z jednej grzywny bito tylko 28 sztuk monet. Nie zmienia to faktu, że jakieś próby obejścia prawa miały miejsce. Spowodowało to powołanie komisji menniczej w 1623 roku, której zadaniem było zbadanie monet z bydgoskiej mennicy, a przede wszystkim Ortów. Powołana komisja nakazała probierzom wziąć próbę srebra i po jej zbadaniu odnotowano:

„Znaleźliśmy, że w mennicy bydgoskiej grzywna brantowego srebra albo fajnu wychodziła na 23 zł 24 gr. Powtórzyliśmy to znowu w domu JMci Pana Podskarbiego Koronnego i chcąc mieć rzetelniejszą i oczywistszą wiadomość, kazaliśmy złotych 23 na tescie stopić i secundumartem miedź od srebra odpędzić, tam znowu quantum ratio experimentipatiebaturferme też quantitatemargenti naleźliśmy, i tak deductisrationibus jawnie się to pokazało, że na proporcją Talara 80 groszy polskich, jako szedł natenczas, położywszy pretium srebra brantu albo fajn grzywny na 21 zł 10 gr, a na roboty unkoszty i awganki złotych 2 i 24 grosze, grzywna na złotych 23 i groszy 24 z mennicy wychodziła…”.

Członkowie komisji po badaniach doszli do wniosku, że bicie Ortów w mennicy bydgoskiej z 11 próby srebra, nie stoi w sprzeczności z przepisami prawa menniczego. Na potwierdzenie swoich wniosków komisja wydała nową ordynację menniczą, w której postanowiono, że Orty będą bite ze srebra próby 11 i z grzywny srebra ma być wybitych 28 sztuk monet. W ten sposób kombinacje dzierżawcy mennicy bydgoskiej, przyczyniły się do określenia wagi Orta i wagi srebra jaką Ort powinien zawierać. A więc każda sztuka powinna ważyć 7.06 g, przy czym zawartość srebra nie powinna być mniejsza niż 4.6 g. Natomiast jedna grzywna srebra powinna wystarczyć na wybicie 40 i 8/11 Ortów, o wartości 16 groszy. W ten sposób komisja ustanowiła stopę Ortów koronnych, a innym celem jaki chciano osiągnąć, było zmniejszenie zysków przedsiębiorcy menniczego. Wiadomym było, że za grzywnę fajnu, należało zapłacić w tym czasie 21 zł 10 gr, a z takiej grzywny można było wybić Ortów na sumę 23 zł 24 gr. Zysk więc wynosił 2 zł 14 gr, prawdopodobnie uznano go za zbyt wysoki i ustanowiono go na poziomie 11 groszy, 11 denarów. Jednak taki zysk był z kolei za mały i nie był w stanie pokryć wszystkich kosztów jakie należało ponieść podczas produkcji monet. Trzeba przypomnieć, że fajn, to nic innego jak różnego rodzaju srebrne naczynia użytku codziennego, zniszczone monety itp. Taki surowiec należało posortować, pokruszyć, przetopić i dodać miedź, aby uzyskać odpowiedniej próby stop. Wszystko to wymagało dużego nakładu pracy i czasu, za który trzeba było zapłacić. Nic dziwnego, że na taki stan rzeczy nie chciał się zgodzić dzierżawca mennicy bydgoskiej Jakub Jacobson z Emden. Próbował on wyprosić u Podskarbiego Koronnego, a nawet u samego Króla dokument, a właściwie rodzaj zlecenia dla mennicy bydgoskiej, w którym Zygmunt III Waza, zleca wybicie Ortów ze srebra próby 11, ale 28 i 1/2 Ortów na grzywnę. Było to o 1/2 Orta więcej niż zakładała stopa ustanowiona przez komisję. Poza tym zwiększył cenę Orta z 16 do 17 groszy, a więc z grzywny fajnu chciał wybijać nie 21 zł jak było w ordynacji menniczej, a 23 zł. Aby jeszcze bardziej zwiększyć swoje zyski, Jacobson zaczął wycofywać z obiegu obce Talary. 8 sztuk takich monet pozwalało mu uzyskać 1 grzywnę srebra. Za takiego Talara płacił 75 groszy, a więc za 8 sztuk płacił 600 gr czyli około 20 zł. W ten sposób uzyskiwał kolejne 3 złote na jednej grzywnie. W sukurs Jacobsenowi przyszedł również podskarbi Hermolaus Ligęza, który ogłosił pomyślną dla Jacobsena ordynację w 1625 roku. Ordynacja ta mówiła, że mennica ma bić cały czas Orty ze srebra próby 11, a z jednej grzywny ma wyjść 28 monet i znowu o 1/4 lub 1/2 Orta mniej lub więcej. Oczywistym jest więc, że ten zapis otwierał Jacobsenowi drogę, do legalnego bicia monet z podlejszego srebra. Wszystkie te zabiegi pozwoliły dzierżawcy mennicy bydgoskiej na masowe bicie Ortów, mimo, że stale narzekano na psucie pieniądza. Sprzeciwów było coraz więcej, w konsekwencji doprowadziło to do wybrania nowej komisji w 1626 roku, której zadaniem miało być ponowne skrupulatne przyglądanie się Ortom bitym w mennicy bydgoskiej. Ze źródeł wiemy, że ta komisja zebrała się trzykrotnie. Spotkania odbyły się w dniach 28 luty oraz 3 i 5 marca 1626 roku. Na szczęście dla Jacobsena badania były dla niego pomyślne. Komisja nie stwierdziła odstępstw od ordynacji menniczej i stwierdzono, że Orty bite były z prawidłowej próby srebra. Jacobsen sprytnie wykorzystywał dozwolone remedia czyli odstępstwa od nakazanych norm podczas bicia monet. Wynikało to z technologii jaką wówczas stosowano. Wiadomo, że urządzenia nie były zbyt precyzyjne, a i technika bicia monet daleka była od doskonałej, nawet jak na tamte czasy. W tych zawiłościach technicznych, finansowych i prawnych doskonale odnajdywał się Jacobsen. Zamiast obniżać dozwoloną wartość srebra o 1-2 denary, obniżał o 3 lub 4 denary. Zamiast wybijać o 1/2 Orta więcej z grzywny, wybijał o 3/4 lub nawet o jednego Orta więcej. Te wszystkie odstępstwa od norm, były bardzo niewielkie i trudno zauważalne, jednak w znaczący sposób podnosiły jego dochody. Niestety Orty bydgoskie czekał podobny los co Półtoraki. Monety masowo były wywożone za granicę do mennic niemieckich i szwedzkich, tam były przetapiane i przekuwane na gorszą monetę. Tak pokrótce wygląda historia Orta bydgoskiego od strony finansów i prawa. Doskonale widać, że na biciu monet nieźle zarabiała garstka ludzi. Omijanie prawa bywało dosyć powszechne, a polityka monetarna była dostosowywana do prywatnych interesów.

A jak wyglądał sam Ort ? Moneta jak już wcześniej napisałem, była popularna wśród ludności. Jeżeli chodzi o wartość Orta, to dosyć dokładnie to wyjaśniłem. Zatem pozostał nam opis samej monety. Od strony wizerunkowej była to moneta przyjemna dla oka. Ort bydgoski bardzo różnił się od gdańskiego.

Awers Orta koronnego był bardzo podobny do awersu Talara koronnego. Centralna część awersu zawiera portret Zygmunta III w obwódce sznurkowej. W zależności od roku bicia monety, portret króla ulegał niewielkim zmianom. Króla pokazano w pięknej zbroi, na której widzimy narzucony płaszcz. Płaszcz z kolei pokazano jakby był rozwiany przez silny wiatr. Na piersiach Króla widzimy pięknie zdobiony łańcuch z Orderem Złotego Runa. Lewa ręka ugięta w łokciu trzyma atrybut królewski, jakim jest jabłko królewskie. Prawa ręka lekko uniesiona dzierży krótki miecz. Królewska szyja została przyozdobiona kryzą. Ta kryza bywała w zależności od roku bicia monety krótka lub długa. Na głowie Zygmunt III ma nałożoną koronę, a głowa została zwrócona w prawo. Zgodnie z ówczesnymi kanonami na monecie królewskiej musiała znaleźć się tytulatura królewska. Nie inaczej jest i w tym przypadku. Otok awersu zawiera pierwszą część tej tytulatury, a druga część znajduje się na legendzie rewersu. A tak brzmi pierwsza część tytulatury:

SIGIS: III : D : G : REX : POL : M : D : LIT : RVS : PRVS : MAS
SIGISMUNDUS III DEI GRACIA REX POLONIAE MAGNUS DUX LITHUANIAE, RUSSIAE, PRUSSIAE, MASOVIAE
Zygmunt trzeci z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki

Rewers monety jest naprawdę piękny, jest również różny w zależności od roku w którym bita była moneta. W centralnej części monety widzimy pięciopolową tarczę, na środku której umieszczono dodatkowa tarczę. Na środkowej tarczy umieszczono herb SNOP, jest to herb dynastii Wazów. Na pozostałych tarczach, umieszczono wizerunek orła polskiego i herb litewski Pogoń. Po lewej i prawej stronie tarczy widać rozbity na dwie części rok bicia monety. Z kolei przy drugiej, trzeciej, czwartej i piątej tarczy, projektant monety umieścił ozdobniki. To ważny szczegół monety, ponieważ w dużej mierze po ozdobnikach rozpoznajemy różne warianty Orta. W górnej części monety nad tarczą widnieje duża królewska korona. Natomiast w dolnej części umieszczono herb SAS podskarbiego koronnego Mikołaja Daniłowicza. Herb ten dzieli tytulaturę królewską. A tak brzmi druga część tytulatury:

SAM : LIV : NEC : N : SV : GOT : VAN : Q : HRI : R
SAMOGITIAE, LIVONIAE NEC NON SVECORUM, GOTHORUM, VANDALORUMQUE HAEREDITARIUS REX
żmudzki, inflancki, a także szwedzki, gocki i wandalski dziedziczny król

Przez wszystkie lata bicia Ortów bydgoskich za panowania Zygmunta III, a więc od 1618 do 1624 roku, nazbierało się sporo odmian tej monety. Z oczywistych względów nie będę tutaj opisywał tych odmian, bo nie jest to moim celem w tym artykule. W końcu nie jest to katalog, jednak chciałbym pochylić się nad tym najbardziej unikalnym Orcie, czyli wybitym w 1618 roku. Monetę w swojej kolekcji posiadał hr. Andrzej Potocki. Nabył on tego Orta wraz z całą kolekcją od zmarłego Michała Zieleniewskiego. Wiadomość taką, podało czasopismo „Wiadomości numizmatyczno – archeologiczne” z roku 1906. Moneta ważyła 6.1 g, a średnica monety to 30 mm. Na awersie widzimy popiersie Zygmunta skierowane na prawo w zbroi, które przyozdobione jest kryzą i płaszczem narzuconym na prawe ramię. Na szyi ma nałożony Order Złotego Runa, a w rękach trzyma jabłko i miecz. Na głowie korona, która przedziela napis

SIGIS : III : D : G : REX :POLO : M : D : LIT : RVSS : PRVSS : MAS.

Rewers przedstawia nam dziewięciopolową ozdobną tarczę herbową Polski i Litwy, u góry z koroną przedzielającą napis otokowy. Na środku umieszczono herb Wazów. Po bokach pierwszej tarczy dzielona data 16 – 18, wszystko to otoczone jest łańcuchem Złotego Runa, a order dzieli napis na dole monety. Druga część napisu otokowego brzmi:

SAM : LIV : NECNO : SVE : GOT : VAND : Q – HRI : REX.

Jak widać późniejsze Orty zasadniczo różni wizerunek rewersu. W późniejszych latach zamiast dziewięciopolowej tarczy zastosowano pięciopolową, brakuje również łańcucha z orderem, zamiennie dodano ozdobniki przy tarczach. Zmianie uległa również tytulatura królewska w otoku, ale akurat ten szczegół był różny dla różnych dat. Potrafił się różnić również w monetach bitych z tą sama datą. Dzięki temu mamy dzisiaj sporo odmian, co niewątpliwie urozmaica nasze zbiory i powoduje, że zebranie całej kolekcji jest trudne, a na pewno kosztowne i absorbujące czasowo.

Zatem jak widać Ort koronny Zygmunta III Wazy, to bardzo ciekawa i dosyć popularna moneta, chętnie kolekcjonowana przez współczesnych numizmatyków. Dla mnie osobiście jest to taka odskocznia od II RP, ale również w wyobraźni przenosi mnie do tych średniowiecznych czasów. Przecież nie można wykluczyć, że jakiś egzemplarz z moich zbiorów był w rękach Jakuba Jacobsena z Emden, czy Podskarbiego Koronnego. A może i sam Król płacił jakiemuś karczmarzowi podczas postoju za jadło i napitek, nigdy nic nie wiadomo :)


Żródło: Mennica Bydgoska - M.Gumowski

Żródło: Wiadomości numizmatyczno - archeologiczne 1906r

Żródło: Katalog Ortów - Shatalin

Zdjęcia:WCN, GNDM, Wikipedia

© Andrzej Borowicz

Kontakt


Dane Kontaktowe

Andrzej Borowicz
kom: 516 551 572
gg 52767019
email: kontakt@numibyd.pl

Copyright 2014 © Monetarium Bydgoskie

Wszelkie prawa zastrzeżone - Andrzej Borowicz